05
- Luty
2018
Posted By : admin7220
O edukacji szachowej…

Pierwszy dzień urlopu od pracy zawodowej. Wstałam przed 7, skosztowałam łyk gorącej kawy i... pomyślałam – początek ferii, czas na dobrą lekturę! Przyznaję, że nieświadomie przygotowałam się do spotkania z dobrą książką. Początek ferii – zaliczyłam po mistrzowsku i królewsku:) a wszystko to za sprawą... A o tym za chwilę. 

Niespełna dwa tygodnie temu miałyśmy ogromny zaszczyt uczestniczyć w Premierze książki „Lekcja strategii. Jak rozwijać dzieci poprzez naukę gry w szachy.” (https://www.kanarkiewicz.pl/)

Pierwszy raz spotkałam Michała Kanarkiewicza rok temu. W jednej z gdańskich szkół prowadził warsztaty dla rodziców i nauczycieli pt. Edukacyjne walory gry w szachy. Warsztaty dla pasjonatów rozwoju dziecka”. Z ciekawości wzięłam w nich udział. Z jeden strony wiedziałam, że dwugodzinna sesja wykładowo-warsztatowa nie da mi umiejętności gry w szachy, ale z drugiej, miałam nadzieje, że chociaż zapali jedną żaróweczkę w mojej głowie i podpowie, jak mogę szachy wykorzystać w szkole. Nie wyobrażacie sobie mojego zaskoczenia, gdy wykład rozpoczął młody chłopak, a nie lekko przygarbiony pan z siwizną na głowie (tak sobie wyobrażałam szachistę, który miałby się dzielić swoimi doświadczeniami). Ale nie miało być o tym...

Tak jak wspomniałam, niespełna dwa tygodnie temu brałam udział w premierze książki tegoż młodego chłopaka, Eksperta szachowego. Michał Kanarkiewicz – niesamowity optymista, gość pełen wiary w swoją pasję, pozytywny gaduła. Nie mogło być inaczej – książkę, przeczytałam jednym tchem. Prawie 200 stron, które zapoczątkowała wspomniana poranna kawa.

Drodzy Rodzice, Nauczyciele – z pełną świadomością POLECAM! „Lekcja strategii...” to z założenia podręcznik, ale po lekturze, mogę powiedzieć, że Michałowi wyszedł super motywator i poradnik-przewodnik. Jasno i na temat pisze o tym dlaczego warto podejmować wyzwania, mierzyć się z trudnościami, nie bać się błędów. W kontekście szachów, ale bez wątpienia ma to o wiele głębsze przesłanie. Dla rodziców i nauczycieli – mnóstwo cennych wskazówek wychowawczych i życiowych. Moją ogromną sympatię zyskał rozdział pt. „Good enough. Koncepcja wystarczająco dobrej matki” - kwintesencja naszego (czyli Karuzelowego:) ) wystąpienia w Akademii Świadomego Człowieka. Na wykładzie „Jak dorosły kieruje, tak dziecko wędruje” przestawiłyśmy wystarczająco dobrego rodzica. Nie mamy być idealni – bo najzwyczajniej w świecie – się nie da. Ale można być dobrym, wystarczająco dobrym, czerpiąc ze swoich doświadczeń opartych na własnym dzieciństwie i wszystkiego, czego doświadczyliśmy w naszym życiu - naszych radości, smutków, wzlotów i upadków, książek, filmów, rozmów, szkoleń... Michał Kanarkiewicz w nawiązaniu do osiągnięcia szachowego/życiowego mistrzowstwa zaleca, by „w każdą partię włożyć odpowiedni wysiłek”. 

I Ty, Rodzicu, w swoją rodzicielską partię wkładaj odpowiedni wysiłek, a wychowasz Mistrza Świata... w życiu. A może i w szachach:).
POWODZENIA!

PS. Poza lekturą całej książki, szczególnie nauczycielom i studnetom, polecam „Nauczycielem być... Kilka refleksji” autorstwa Michała. Powiem tylko – chłopak ma dwadzieścia trzy lata. Jest bardzo mądrym życiowo nauczycielem. Gratuluję! 


zdjęcia pochodzą ze strony: www.facebook.com/MichalKanarkiewicz

Category:

Dodaj komentarz